Ostatnie komentarze

Sprzedaż mieszkań spada, ale rynek pozostaje w równowadze
31 lipiec 2019
Katarzyna Kuniewicz

Rośnie apetyt globalnych inwestorów na aktywa z obszaru Living
12 czerwiec 2019
Dr Maximilian Mendel, MRICS

Deweloperzy trzymają poziom
25 kwiecień 2019
Kazimierz Kirejczyk, FRICS

Łódź – gwiazda rynku deweloperskiego 2018 r.
6 luty 2019
Agnieszka Mikulska

Rok 2018 na rynku mieszkaniowym – thriller z happy endem
22 styczeń 2019
Katarzyna Kuniewicz

Po drugiej stronie płotu: rynek mieszkaniowy w Bukareszcie

3 styczeń 2008

Kilka tygodni temu z zoo w Bukareszcie uciekł leopard. Albo pantera. To w sumie nieistotne, biedne zwierze zostało po kilku dniach wytropione i zastrzelone przez odpowiednie służby a wydarzenie transmitowała telewizja. Pikanterii całej tej historii dodawał fakt, że pracownicy zoo byli zdania, iż zwierze zostało wypuszczone przez... kogoś związanego z deweloperem budującym sąsiadujący z płotem ogrodu projekt mieszkaniowy, o nazwie nomen omen Słowiczy Park (Parcel Privighetorilor). Według tego samego źródła deweloper jest zainteresowany ... przeniesieniem zoo ponieważ ‘sąsiedztwo zoo jest niebezpieczne i niewygodne dla mieszkańców ze względu na zapach, hałasy, czy możliwość kolejnej ucieczki niebezpiecznego zwierzęcia'.

Bukareszt to stolica kraju, który ledwo wychodzi ogromnego zacofania gospodarczego, odbudowując swoją gospodarkę prawie od zera, walcząc jednocześnie z konsekwencjami obalonego w 1989 roku systemu komunistycznego, niwelując deficyt mieszkaniowy spowodowany piętnastoletnią przerwą w budownictwie mieszkaniowym, walcząc z wewnętrznymi problemami politycznymi, a także z koniecznością zmian mentalności i światopoglądu Rumunów.

Bukareszt to stolica kraju, który jest i pozostanie bardzo długo zaniedbany i niedoinwestowany. Mimo chaosu tych zmian, mimo ogromnego tempa przemian nakręcanego w dużym stopniu poprzez nadal wysoce spekulacyjny rynek nieruchomości, widać już powoli pewne systemowe zmiany na lepsze. Lepsze - w rozumieniu nowego, niespotykanego do tej pory wyższego standardu, dostępnego nie tylko dla mieszkańców zamkniętych osiedli. Zresztą tych nie ma jeszcze tak dużo, ponieważ w 2006 roku oddano w Bukareszcie ok. 3000 nowych mieszkań, w 2007 planowane jest oddanie nie więcej niż 6000.

Cieszy krok po kroku odbudowywane Stare Miasto, ładne domy-plomby na 6-8 mieszkań, odnawiane piękne secesyjne wille nawet w mniej eksponowanych uliczkach. Mimo, iż mówimy o prywatnej własności, z której głównie korzystać będą ich nabywcy, ich standard wzbogaci otoczenie, w zdrowy sposób podniesie wartość sąsiednich nieruchomości. Być może deweloper położy nowy chodnik i wyrówna ulicę o 10 metrów dalej, niż obligują go granice jego posesji?

Z drugiej strony ceny mieszkań wciąż rosną. Nowy projekt na ok. 150 - 200 mieszkań w kilku budynkach, zlokalizowany w rejonie prestiżowo postrzeganego parku Herestrau, ale także obok bloków z lat 70-tych i ciasno stojących domków jednorodzinnych będzie oferowany za 3,400 EURO/m². Kolejny czempion cenowy ostatnich tygodni to inwestycja zaplanowana na ok. 40-50 mieszkań wycenionych po 5,000 EURO/m². Jest istotnie świetnie zlokalizowana w samym sercu Herestrau, najdroższej części Bukaresztu, sąsiadująca z niską zabudową French Village i ściany drzew parku Herestrau .

Niezależnie od segmentu - a jasnej segmentacji jeszcze w Rumunii nie ma - coraz ważniejsze staje się sąsiedztwo. Chodzi zarówno o same drogi dojazdowe, szkoły, sklepy ale i sam standard wykończenia domów, co do którego kupujący stają się już powoli wymagający.

Widoczne jest  zaangażowanie firm specjalizujących się w tworzeniu infrastruktury: w Bukareszcie, w mniejszych miastach Cluj, Constanta, Timisoara. I to firm pochodzących z krajów, które nie są liderami w tworzeniu wolumenu inwestycji mieszkaniowych w Rumunii. Infrastruktura to nadal ogromny problem miast Rumunii i pozostanie elementem ograniczającym zrównoważony rozwój samego miasta jak i jego peryferii. 

Jednak zanim wpadniemy w samozachwyt nad naszym własnym, polskim, zaawansowanym poziomem rozwoju, warto spojrzeć choćby na mapy dwóch stolic: Bukaresztu i Sofii. Leżąc na ważnych komunikacyjnych szlakach Europy, obie opasane są od lat obwodnicami - podobnie zresztą jak wiele innych, mniejszych miast w tych krajach. Warszawa obwodnicy nie ma do dziś i nie wiadomo kiedy będzie ja miała.

Joanna Iwanowska,

Senior Consultant REAS